Cześć, łzy mi ciekną...
Nikomu na mnie nie zależy, każdy jest taki obojętny.
Chyba najlepiej by było jak bym zniknęła na zawsze i dla wszystkich.
Nie wiem czy sobie na to zasłużyłam czy nie, ale godzę się z tym.
Staram się żeby wszystko było OK, a nikt tego nie docenia.
Jestem najgorszą, nieprzydatną, głupią, nic niepotrafiącą idiotką.
W sumie wiem o tym i wszyscy mają racje.
Nie wiem czy jeszcze kiedyś odnajdę swój wewnętrzny spokój, ale na razie go szukam.
Chciałabym żeby ktoś był szczęśliwy ze mną i żeby kochał mnie za to, że po prostu jestem...
Niestety...
Choć wiele smutku w moim życiu to idę ciągle do przodu.
Nie użalam się na sobą.
Nie wiem czy kiedyś od kogoś otrzymam szacunek- nie wiem czy zasługuje, bo przecież jestem beznadziejna, nikomu niepotrzebna...
Tylko zawadzam wszystkim, i tak źle i tak nie dobrze.
Nigdy nic nie jest OK- zawsze coś źle zrobię, ciągle krytykowana, obrażana, wyzywana...
Ale nadejdą dobre dni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
dziękuję za komentarz i za odwiedziny ;)
na pewno odwiedzę Ciebie .