niedziela, 10 lutego 2013

:(:(

hej . Z jednej strony można się cieszyć.... z powodu tego, że dostałam prace...
ale z drugiego powodu mam ogromny smutek nas kotek Edward nie żyję...
mój chłopak przejechał Go samochodem :( Jest to straszne, tym bardziej, że to był nasz . ukochany . kot :( nigdy o Nim nie zapomnę.. codziennie leżał ze mną na łóżku, teraz jest straszna pustka.. Wszyscy tak okropnie płakaliśmy :( bezcenne są wspomnienia... tylko to nam teraz zostało :(
9 . 02 . 2013  okropna data :( najgorsze jest to, że to był młody, zdrowy kot... i takie nieszczęście ...
On był takim kotem, że wszędzie było go pełno ... miał ADHD jak dostał głupawki to biega po schodach w dół i w górę, w dół i w górę... był taki kochany.. jak ja leżałam to kładł mi się na brzuch  mruczał ..
nie ma co ukrywać, że to był wyjątkowy kot, taki miluśiński, a do tego charakterny :( bardzo mi go brakuje... mój chłopak jest wykończony i rozbity, oczywiście nikt nie ma do niego pretensji, bo przecież to mogło się zdarzyć każdemu... wiem tylko, że miał bardzo dobre życie, bardzo krótkie, ale bardzo dobre, każdy go kochał jak mógł ... :( ehhh....... teraz wiem jaki życie jest kruche :( EDWARD kochałam Go całym sercem, całym ... jeszcze niedawno miałam 4 koty, teraz są dwa...... Kluseczka miała raka i strasznie cierpiała dlatego musiała zostać uśpiona, a Edward zginął nieszczęśliwie .... ehhhhh.........
dziś niedziela, we wtorek wyjeżdżam na szkolenie..... albo do Wrocławia albo do Szczecina..... jeszcze nie wiem... teraz przedstawię Wam Edzia mojego ukochanego kota :(



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za komentarz i za odwiedziny ;)
na pewno odwiedzę Ciebie .